Krew jednako czerwona

działacze lewicy oddają hołd zarówno tym, którzy walcząc o Polskę nosili mundur Armii Krajowej, tym, którzy nosili znaki Armii Ludowej i którzy szli na Berlin z Berlingiem, a nawet, spoczywającym w naszej elbląskiej ziemi, Czerwonoarmistom.

Dziś pod publikacją PortElu dotyczącą obchodów 76 rocznicy powstania Armii Krajowej pojawił się dziwny wpis :

działacze lewicy oddają hołd zarówno tym, którzy walcząc o Polskę nosili mundur Armii Krajowej, tym, którzy nosili znaki Armii Ludowej i którzy szli na Berlin z Berlingiem, a nawet, spoczywającym w naszej elbląskiej ziemi, Czerwonoarmistom.

Czy był Koliński, Klim, NowAk i inne lewaki, co ostatnio kłaniali się pod sierpem i młotem?

                                                                        Jakokomisjapanuzabraniam 2018-02-14

Czy był Koliński, Klim, Nowak i inne lewaki, co ostatnio kłaniali się pod sierpem i młotem?
Jakokomisjapanuzabraniam(2018-02-14)

https://www.portel.pl/wiadomosci/76-rocznica-utworzenia-ak-chwala-bohaterom/103200

Autor postu skrył się pod znamiennym cytatem z wypowiedzi Marii Koseckiej, która korzystając z faktu, że przewodniczyła komisji bezpieczeństwa Rady Miejskiej w Elblągu usiłowała zabronić nagrywania przebiegu tej komisji. Rzecz jednak w tym, że ów cytat dotyczący sytuacji gdy obywatel broni przysługujących mu praw przed przedstawicielem władzy nie pasuje do problemu pamięci narodowej.

Szanownego Jakokomisjapanuzabraniam wypada zatem poinformować, że podczas uroczystości był pan Ryszard Klim i nawet wraz z panem Rudnickim złożyli wieniec w hołdzie bohaterom Armii Krajowej w imieniu Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Podobny hołd złożył były wojewoda i szef SLD w regionie pan Władysław Mańkut, od lat związany z lewicą ale mający swe korzenia na kresach dawnej Rzeczypospolitej – na Ukrainie.

 

Czy był pan Nowak i pan Koliński nie wiem – tłum był zbyt liczny, by szukać wszystkich. Pewne jest zaś to, że działacze lewicy oddają hołd zarówno tym, którzy walcząc o Polskę nosili mundur Armii Krajowej, tym, którzy nosili znaki Armii Ludowej i którzy szli na Berlin z Berlingiem, a nawet, spoczywającym w naszej elbląskiej ziemi, Czerwonoarmistom. I mają do tego prawo – a nawet mają taki obowiązek.
Rozkaz Stalina zatrzymał Armię Czerwoną przed krwawiącą Warszawą, a jednostki pancerne Ludowego Wojska Polskiego zostały pozbawione dostaw paliwa by nie wyrwać się przed szereg i nie pójść na odsiecz Powstaniu. I to prawda, że na Wołyniu wymordowano tysiące Polaków, a w tych zbrodniach brali udział ludzie przesiedleni na nasze „ziemie odzyskane” w ramach akcji „Wisła”.

I prawdą jest, że oficerowie Ludowego Wojska Polskiego walczyli z żołnierzami Armii Krajowej.
Ale dziś, po ponad siedemdziesięciu latach nie sposób oddzielić morderców od bohaterów i co więcej – nawet wtedy nie było to zadanie łatwe. Z Armii Krajowej wyszli Żołnierze Wyklęci i nikt nie może mieć wątpliwości, że prócz zbrodni, na ich życiu Polska Ludowa dopuściła się zbrodni na ich pamięci, ale walcząc o szacunek dla jednych nie można szargać pamięci innych.

Rozkaz to rozkaz i wiele z rozkazów jakie padły w latach 1939-1973 nikt nie powinien wykonać. Ale ktoś je wykonał i wtedy gdy strzelano w Katyniu i gdy wrzucano puszki z „Cyklonem” do komór niemieckich obozów koncentracyjnych na ziemiach polskich i wtedy gdy kopano płytkie groby na „Łączce”. Każda ze stron owej wojny domowej ma prawo do własnej pamięci i do szacunku dla własnej daniny krwi. Ale też każda z nich powinna pamiętać, że prócz bohaterów wojna tworzy łajdaków, ale oddzielić jednych od drugich może tylko Bóg i tylko jego wyroki są nieomylne.

Owa świadomość powinna dać nam pokorę wobec własnych opinii, a tej szanownemu Jakokomisjapanuzabraniam trochę brakuje….

Facebook