Pan Koliński „Razem” ze swoją macicą

Pan Koliński „Razem” ze swoją macicą

Piątkowy „Czarny Piątek” w Elblągu okazał się doskonałym przykładem jak desperacko “Politycy z Partii Razem ”  szukają poparcia i jak przedmiotowo traktują kobiety i ich problemy. Ale jest taka granica poza którą „polityk” zmienia się w pajaca , a „wielce szanowny lider” partii „Razem” Robert Koliński wziął ową cienką linkę pomiędzy własne jądra. Chociaż z drugiej strony pojawia się poważne pytanie czy „mężczyzna” publicznie przyznający się do posiadania macicy ma jądra?

Trzecia, o wiele ciekawsza możliwość to ta, że ów osobnik jest hermafrodytą Kolińską (Kolińskim?) i posiada zarówno jądra jak i macicę. Skutkiem przyjęcia owego założenia jest kolejne pytanie: jaka część ciała pana Kolińskiego/pani Kolińskiej skrywa ową macicę? Obserwując zachowanie lidera partii „Razem” można mieć wrażenie, że położenie owego dodatkowego organu jest nietypowe i że w jego wypadku znalazła się ona najbliżej nieba i zastąpiła zupełnie zbyteczną bryłę szarej masy, która przez przypadek zajmuje zazwyczaj u ludzi przestrzeń pomiędzy uszami. Kolejnym bardzo ciekawym pytaniem jest to, czy płód nie posiadający mózgu, a posiadający jądra i macicę zalicza się do gatunku ludzkiego czy jest już mutacją humanoidalną?

Pożartowaliśmy sobie z tematu pana Kolińskiego ale problem, jaki zasygnalizowali koledzy z redakcji Elbląg.24 jest naprawdę poważny i wcale nie ma wymiaru macicy pana Kolińskiego ale tego czy polityczna agitacja aroganta znajdzie w końcu odpowiednią odpowiedź ze strony kobiet.

Zdjęcie użytkownika Agata Kubis.

Protest kobiet, w imieniu których przemawia mężczyzna? Czy fakt, że Angelika Domańska pojechała do Warszawy pozwolił zdesperowanemu politykierowi marginalnej partii zmienić poważny protest w poważnej sprawie w desperacką próbę zdobycia popularności za pomocą damskich macic? I czy warto robić z siebie pajaca tylko po to, żeby mieć kilka zdjęć w paru lokalnych portalach internetowych przyklejając partii „Razem” łatkę łajz, haniebnie wykorzystujących kobiety do promocji własnego, spaczonego spojrzenia na świat?

Jaka jest różnica pomiędzy politykiem a politykierem i między działaczem społecznym a ślizgającymi się na jego plecach „pomocnikach” ? Ryzyko. Angelika Domańska jadąc do Warszawy wiedziała, że może za swój udział w proteście znaleźć się w czułych objęciach Polskiej Policji, a imć „Pan” Koliński skorzystał z okazji by znaleźć się w… obiektywie aparatów fotograficznych. Imponująca odwaga. Panu Kolińskiemu wypada pogratulować – teraz on stał się mistrzem strzelania we własne kolano.

To bulwersuje. Protest w obronie kobiet z polityką w tle

Podczas piątkowego spotkania kobiety wspierał senator Jerzy Wcisła. Oceniając dorobek polityczny pana senatora trzeba stwierdzić, że dokonań Roberta Kolińskiego nie da się przy nim dostrzec inaczej niż z pomocą mikroskopu. Ale senator Rzeczypospolitej zachował się jak trzeba – nie wymachiwał flagą Platformy Obywatelskiej i nie rzucał się na mikrofon z szaleńczym błyskiem w oku szukając słuchaczy. A w sprawie kobiet, dzieci i aborcji doświadczenie pana Wcisły jest dostateczne duże by głos zabierać ponieważ jest ojcem. Czy owo doświadczenie rodzicielstwa jest doświadczeniem pana Roberta?

Mężczyzna w pewnych sprawach nie powinien zabierać głosu. Z całą pewnością nie powinien zabierać głosu w sprawie praw kobiet. Kobiety należy wspierać, należy im pomagać i je inspirować ale nie wolno ich pouczać i traktować jak stada owiec niezdolnego do samodzielnego skrystalizowania swoich poglądów. Niestety, dla Roberta Kolińskiego kobieta ma być słuchaczem jego nieskończenie głupich wywodów, traktujących o sprawach, o których nie ma najmniejszego nawet pojęcia.

Sam protest miał sporo racji moim zdaniem, w niektórych przypadkach dopuszczalna powinna być i aborcja i eutanazja. Ale nie umiem zdecydować, która z tych instytucji powinna mieć zastosowanie wobec pana Kolińskiego ponieważ mam silne wrażenie, że nadal pozostaje plemnikiem udającym jajeczko.

Mariusz Lewandowski

Facebook