Infosfera wg Cyberdefence24

Polska przestrzeń informacyjna

” Obecna przestrzeń informacyjna Polski jest pełna emocjonalnych przekazów. Przekierowanie dyskursu z racjonalnych argumentów na emocje jest jednym z głównych celów operacji informacyjno-psychologicznych. Ułatwia ono oddziaływanie na dane audytorium. Padają radykalne stwierdzenia, podmioty wewnętrzne prowadzą ze sobą walkę polityczną i ideologiczną, do bieżących wymian poglądów w mediach społecznościowych coraz częściej używane są konstrukcje z obszaru teorii spiskowych. Jednocześnie wysoki poziom emocji tworzy efekt z synergii z brakami warsztatowymi oraz brakiem precyzyjności w mediach powoduje, że zakłócony zostaje obraz rzeczywistości i fakty, co pozwala na dalsze manipulacje i oddziaływania propagandowe. Biorąc pod uwagę oddziaływania rosyjskie w USA, Francji, Niemczech, Hiszpanii czy Ameryce Południowej, łatwo można wyobrazić sobie jak wyglądałaby eskalacja działań na Twitterze i do ilu milionów ludzi mogłaby te aktywności propagandowo-dezinformacyjne dotrzeć. ”  Cyberdefence24.pl


Z kolei jeszcze przed rozpoczęciem kryzysu w relacjach polsko-izraelskich w połowie stycznia Fundacja Bezpieczna Cyberprzestrzeń (FBC) w swojej prognozie ostrzegała, że zwiększają się zdolności manipulacji polską infosferą. Zdaniem kierownika projektu badań i monitoringu polskojęzycznego środowiska informacyjnego w cyberprzestrzeni INFOOPS FBC Kamila Basaja, można się również spodziewać zmian w instrumentarium wykorzystywanym do oddziaływania informacyjnego i psychologicznego. Co podkreślał ekspert: „zróżnicowane obiekty informacyjne prowadzące rosyjską lub zbieżną z rosyjską, kampanie propagandowe, to również narzędzia umożliwiające bardziej precyzyjne adresowanie tych działań do wybranych grup i jednostek”.  Cyberdefence24.pl

 


Manipulacja

Fundacja Bezpieczna Cyberprzestrzeń przedstawiła również dane zgromadzone dzięki monitoringowi i analizie operacji informacyjnych w polskiej przestrzeni informacyjnej prowadzonych przez rosyjskie media w trzecim kwartale 2017 roku. Procentowy udział linii narracji w całości działań propagandowych w oddziaływaniu informacyjnym prorosyjskich obiektów informacyjnych w cyberprzestrzeni przedstawia się następująco:

  • 38% – Przedstawianie negatywnego obrazu polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych oraz państw NATO,
  • 32% – Kreowanie pozytywnego obrazu, oczekiwanych relacji, pomiędzy Polską a Federacją Rosyjską,
  • 23% – Deprecjacja zdolności obronnych Polski,
  • 23% – Kształtowanie negatywnego wizerunku Ukrainy, w kontekście relacji z Polską,
  • 22% – Kształtowanie negatywnego obrazu Unii Europejskiej,
  • 18% – Kształtowanie negatywnego obrazu działań podejmowanych przez państwa Unii Europejskiej w relacjach z Federacją Rosyjską,
  • 17% – Dezawuowanie polskiej państwowości, kształtowanie negatywnego wizerunku Polski,
  • 17% – Budowanie negatywnego obrazu imigracji i uchodźców,
  • 4% – Manipulowanie obszarem informacji związanych z sektorem energetycznym Polski.

Cyberdefence24.pl o manipulacji


Naszym zdaniem prawdziwa i rzetelna informacja o świecie wokół nas to jedno z praw obywatelskich. Niestety, od lat postępuje proces, w którym media publiczne przestają realizować prawo do informacji, a stają się narzędziem propagandowym sprawujących władzę.

 

 

 

Nagonki, jakie media publiczne organizowały na przykład na Antoniego Macierewicza nie różnią się w zasadzie niczym od tych, jakie dziś serwuje nam zespół para-dziennikarski pod dyrygenturą Jacka Kurskiego. Zmieniły się twarze, zmienił się przekaz, ale ciągle żywe są metody manipulacji.

Co jest rozwiązaniem owego problemu polskiej informacji? Wydaje się, że wyłącznie media lokalne złożone z ludzi działających lokalnie i firmujących serwowane opnie swoimi nazwiskami i swoim życiowym dorobkiem.

Media złożone z ludzi o różnych poglądach i przeciwstawnych opiniach. Andrzej Kania, jeden z gdańskich dziennikarzy i organizator wielu ważnych kampanii oraz pierwszy redaktor naczelny www.elblog.pl, z którym tworzyliśmy koncepcję „naszego dziennikarstwa” nazwał to „obiektywną sumą nieobiektywnych opinii”.

Czy małe lokalne media mogą zastąpić przekaz informacyjny medialnych potentatów? Pewnie nie, ale mogą z owego chaosu wyłowić to, co ważne i oddzielić manipulację od faktów i propagandę od przekazu merytorycznego. I właśnie po to tworzymy nasze media by w gąszczu dezinformacji znaleźć i pokazać perełki informacji być może nie dla wszystkich wygodnej i nie dla wszystkich interesującej. Ale nasz portal nie jest dla wszystkich.

Facebook